RICHMOND komoda BLOOMVILLE - 4 drzwiowa
Na zamówienie
Dostępność: Mało 10 szt.
Cena: 12517.00
Na zamówienie
Dostępność: Mało 10 szt.
Cena: 12517.00
Więcej o produkcie
Komoda RICHMOND Bloomville 4-drzwiowa to styl art déco przełożony na współczesne proporcje. Tłoczenie shagreen, naśladujące skórę płaszczki, było w tamtym okresie materiałem luksusowym wysokiej klasy — tutaj wraca jako główna powierzchnia mebla, obejmująca blat, fronty i boki.
Każdy egzemplarz jest wykonywany ręcznie. Panele są naciągane i przycinane pojedynczo, metalowe ramki mocowane osobno na każdym skrzydle, a rysunek słojów dębu pozostaje indywidualny dla danej sztuki. To mebel, w którym różnice między egzemplarzami są naturalną konsekwencją sposobu wykonania, a nie odstępstwem od normy.
Przy 193 cm szerokości, 45 cm głębokości i 85 cm wysokości jest to komoda, która będzie dobrze prezentować się w strefie jadalnianej, nie tylko w salonie.
Front dzieli się na cztery równe skrzydła, zestawione w dwie pary. Każdą parę spina uchwyt w formie kwadratu wpisanego w kwadrat, przecięty pionowo linią styku drzwi — jego połowy są mocowane na sąsiednich skrzydłach i składają się w jeden geometryczny znak dopiero po zamknięciu. To rozwiązanie wprost z repertuaru art déco, gdzie okucie było elementem kompozycji, nie dodatkiem. Cienkie metalowe profile obiegają każdy panel, a pełny cokół biegnący dookoła zamyka bryłę od dołu i oddziela skrzynię od nóg.

Korpus, rama, cokół i nogi wykonano z drewna dębowego i forniru dębowego w bardzo ciemnym, niemal czarnym wybarwieniu. Wykończenie jest matowe, z otwartym rysunkiem słojów, który przy świetle bocznym daje wyraźną fakturę — czerń nie jest tu jednolitą płaszczyzną.
Blat, fronty i boki pokryto skórą ekologiczną PU z tłoczeniem shagreen: drobnym, gęstym ziarnem o nieregularnym rozkładzie i delikatnie połyskującym odbiciu. Dzięki temu, że wzór obejmuje również boki, komoda wygląda spójnie także ustawiona w przelocie lub bokiem do wejścia. Blat to jeden panel wpuszczony w dębową ramę, która chroni jego krawędzie na całym obwodzie. Producent określa kolor jako szary — realnie jest to ciepła szarość z jaśniejszymi plamkami, bliższa greige niż odcieniom chłodnym. Warto to uwzględnić przy dobieraniu tkanin i farby.

Uchwyty, ramki paneli i okucia nóg wykonano z metalu w matowym mosiężnym wykończeniu. To wykończenie powierzchniowe, nie lity mosiądz, więc kolor pozostaje stabilny i nie patynuje z upływem lat.
Skrzynia stoi na pełnej ramie cokołu wspartej na sześciu stożkowych nogach — cztery w narożnikach i dodatkowa para pośrodku długości, która przenosi obciążenie na tak rozległym meblu. Wszystkie nogi zakończono metalowymi okuciami. Drzwi osadzono na metalowych zawiasach puszkowych; producent wskazuje system cichego domyku.
W zestawie znajdują się haki do mocowania mebla do ściany. Przy 66 kg wagi własnej i 85 cm wysokości zakotwienie nie jest opcją do pominięcia, szczególnie w domu z dziećmi. Mebel jest wykonany ręcznie.
Wnętrze dzieli się na dwie komory, po dwa skrzydła każda, z jedną półką mniej więcej w połowie wysokości. Zamknięta forma sprawdza się tam, gdzie zawartość ma pozostać niewidoczna: zastawa, obrusy, dokumenty, zapasy barowe, sprzęt audio.
Głębokość 45 cm swobodnie przyjmuje talerze obiadowe, wazony i koperty płyt winylowych. Szerokość 193 cm daje długi, nieprzerwany blat — wystarczający pod dwie lampy stołowe z kompozycją pośrodku albo pod pełne nakrycie bufetowe przy przyjęciu.
Blat jest obłożony skórą PU, więc jego powierzchnia jest miękka: podatna na odciski od punktowego nacisku i na zadrapania od ostrych krawędzi, których w tym materiale nie da się usunąć. Jeśli komoda ma pracować jako bufet lub konsola barowa, warto zamówić do niej szklany panel ochronny (sprzedawany osobno, o wymiarach 193 × 45 cm i grubości 0,5 cm, wykonany ze szkła hartowanego). Panel pokrywa całą górę mebla, razem z dębową ramą. Bez panelu, należy stosować podkładki pod cięższe i twarde przedmioty.

Ze względu na wysokość komoda zachowuje się we wnętrzu inaczej niż niskie meble z tej samej kolekcji. Buduje mocną poziomą linię na poziomie oczu osoby stojącej, więc potrzebuje ściany, na której będzie bohaterem, a nie tłem.
Ściany: najlepsze tło to ciepłe, złamane biele, kremy, jasne greige i piaskowe beże — wtedy panele zestrajają się z kolorem ściany, a rysunek dają czarny dąb i złoto. Równie mocno wypada na kolorze nasyconym: butelkowej zieleni, ciemnej oliwce, przygaszonym granacie, brązowej szarości. Unikaj chłodnych szarości z niebieskim podtonem i czystej, zimnej bieli.
Metale: konsekwentnie ciepłe — matowe złoto, brąz, stare złoto, antyczny mosiądz. Matowa czerń działa jako bezpieczny łącznik w lampach, ramach i stolarce. Chrom, polerowane srebro i stal nierdzewna będą się kłócić z odcieniem okuć komody.
Style: art déco we współczesnym wydaniu, modern classic, stonowany glamour, ciemna elegancja contemporary. Naturalne miejsca to jadalnia w roli bufetu, reprezentacyjny hol i duży salon na ścianie bez okien. W minimalizmie skandynawskim i w industrialu mebel pozostanie ciałem obcym.
Skóra PU z tłoczeniem shagreen (blat, fronty, boki): odkurzaj miękkim pędzlem lub suchą szczoteczką. Następnie przetrzyj wilgotną, dobrze wyciśniętą ściereczką i wytrzyj do sucha. Nie stosuj alkoholu, rozpuszczalników, wybielaczy, chusteczek nawilżanych ani szorstkich gąbek. Preparaty do skóry naturalnej są zbędne i mogą zmatowić powierzchnię; impregnacja nie jest potrzebna.
Dąb: sucha lub lekko wilgotna, dobrze wyciśnięta mikrofibra, prowadzona zgodnie z rysunkiem słoja. Bez mleczek polerskich i preparatów silikonowych. Rozlane płyny ścieraj natychmiast — matowa, szczotkowana powierzchnia wchłania je szybciej niż lakier w połysku.
Metal w matowym złotym wykończeniu: wyłącznie sucha lub lekko wilgotna mikrofibra. Nie używaj past do metali ani środków do czyszczenia mosiądzu, bo usuwają warstwę wykończeniową i zostawiają trwałe przetarcia.
.webp)